Jestem tu nowy, więc witam wszystkich serdecznie. Chciałem się tutaj podzielić moją osobistą obserwacją sytuacji finansowej w województwie Lubelskim. Mieszkam w Kraśniku, żyje tu około 34tys. ludzi. Jest to miasto, które stoi tylko dzięki pobliskiej Fabryce Łożysk Tocznych, która miała niegdyś świetną pozycję. Wszystko się zmieniło kiedy kryzys nawiedził Stany Zjednoczone. Amerykanie przestali kupować łożyska, import ograniczył się radykalnie. Minimalne zarobki wynosiły 1600zł. Cena ta spadała przez jakiś czas i w tej chwili ta najniższa granica wynosi 800zł(!!!). Możecie nie wierzyć, że pracownik który odsłużył 30 lat zarabia takie śmieszne pieniądze, ale to prawda.
Taka sytuacja finansowa dotyczy prawie każdego miasta z Polski B. Szczerze już mam dość tego miasta, tego kraju i tego cyrku w sejmie. Jedyne pocieszenie w rodzinie i przyjaciołach. Kończę studia i emigruję do Irlandii. Taki mój plan życia póki co

Wszystko mnie do tego przekonuje, sytuacja w rodzimym kraju, pensje w Irlandii, może i na wyspie dużo się płaci za jedzenie, rachunki, mieszkanie, ale jeżeli mieszkają w domu 4 osoby to raczej problemu nie ma

Moje przesłanie jest jedno. Jest kierowanie do wszystkich wyspiarzy. Nie dajcie się zwariować, wszędzie jest kryzys, ale do Polski nie ma póki co wracać (Emerytury wynoszą w tej chwili -54% i mają spadać). Więc jeśli zobaczycie jakieś nagłówki w gazetach, że Polacy wracają do kraju, Irlandczycy uciekają do Polski to po prostu olejcie temat i żyjcie tak jak żyjecie dalej.
Na sam koniec życzę powodzenia wszystkim Polakom z Irlandii.